Forum o filmach i serialach
Twoje ulubione filmy i seriale w jednym miejscu.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Balance
#1
Jest to pierwsza recenzja filmu krótkometrażowego na blogu i to nie byle jakiego filmu. Debiutanckie oraz ostatnie dzieło braci Lauenstein zostało nagrodzone Oscarem w 1990 roku. Produkcja jest zaskakująca, więc zbytnie opisywanie treści mogłoby w tym przypadku zaszkodzić. Gdy drugi raz obejrzałem „Balance”, to nie zrobił już tak dużego wrażenia. Wykonanie od strony technicznej nie jest mocną stroną tego obrazu. Twórcy zrobili animację metodą poklatkową, używając do tego lalek., czyli tak jak w „Gnijącej pannie młodej Tima Burtona”. Metoda była już używana przy początku kinematografii.  Spokojnie można nawet dziś oglądać „Zemstę kinooperatora” z 1912 Władysława Starewicza. Jeśli porównalibyśmy film braci Lauenstein z tym ostatnim, to wyglądem przypomina bardziej lata 50 niż rok 1989, ale jakie to ma znaczenie, gdy ilość treści zawarta w tych siedmiu minutach jest porażająca?

„Balance” znalazł się na blogu w kategorii dziwne z powodu formy, za pomocą której twórcy opowiadają nam „swoją” historię. Na kwadratowej platformie zawieszonej w przestrzeni znajduje się pięć postaci. Film można interpretować na wieloraki sposób. Ludzie są równomiernie ustawieni na płaszczyźnie, jeśli któryś z nich się ruszy, podłoże będzie się przechylało zgodnie z zasadami fizyki. Każdy jest od każdego zależny, gdyby jedna postać zaczęła szaleć, wszyscy spadliby w otchłań. Pewnego dnia, chociaż to słabo pasujące stwierdzenie w tym przypadku, w ich życiu pojawia się coś w rodzaju skarbu. Myślę, że tyle opisu wystarczy.

Muszę pochwalić minimalizm filmu, ponieważ nie tylko dodaje uroku, ale również w pełni współgra z całością. Na początku tekstu trochę ponarzekałem na średnią jakość animacji. W rzeczywistości nie jest zła, po prostu poziom niekoniecznie kojarzy się z Oscarami. W trakcie seansu można zauważyć parę rzeczy rozbudzających ciekawość. Np. czemu każda z postaci ma na sobie dwucyfrowy numer? Symbolika występuje i chociaż nie pełni roli dominującej, to na pewno podkreśla charakter produkcji. Interpretacje „Balance’u” zostawiam wam. Ja miałem swoją refleksje i na razie mi to wystarczy, ale ciekawi mnie opinia innych ludzi. Film gorąco polecam. Bardzo dobrze się go ogląda w 2013, a wierzę, że będzie aktualny jeszcze wiele lat (zawsze?), bo prawda jest jedna. (sic!)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości